Pierwsza wizyta w Państwowym Urzędzie Pracy po 6 latach

Po 6 latach znów trafiłem do Państwowego Urzędu Pracy by zarejestrować się jako osoba bezrobotna, ale teraz, w przeciwieństwie do pierwszego razu, udałem się tam z planem uzyskania jednorazowej dotacji na założenie własnej Działalności Gospodarczej.

Tak jak już wcześniej pisałem: Jesteś niepełnosprawny? Załóż działalność gospodarczą i zyskaj 60 825,60zł na start!, zamierzam założyć własną Działalność Gospodarczą i uzyskać jednorazową dotacje na jej rozpoczęcie. W tym celu zwolniłem się ostatnio z dobrze płatnej pracy na etacie, co dla wielu osób było szokiem, a dla mnie dobrze przemyślaną decyzją.

Dokumenty potrzebne przy rejestracji osoby bezrobotnej w Państwowym Urzędzie Pracy

Przyzwyczajony do tego, że w każdej sprawie urzędowej trzeba mieć ze sobą plik dokumentów, tak i teraz, kilka dni przed wizytą w Państwowym Urzędzie Pracy zacząłem szukać i drukować po kolei wszelkie dokumenty, które moim zdaniem mogłyby się przydać. W ten o to sposób, uzbierałem blisko 47 certyfikatów z zakresu od projektowania grafiki, poprzez projektowanie stron i ich kodowanie, które zdobyłem w ostatnich 6 latach mojego życia i tym samym od mojej ostatniej wizyty w Pośredniaku. Znalazłem blisko 12 referencji zdobytych podczas moich zleceń o dzieło, które wykonywałem poza pracą na etacie, czy referencje uzyskane podczas mojego wolontariatu (tak, osoba niepełnosprawną również może być wolontariuszem). Zebrałem ze sobą również dyplom ukończenia studiów inżynierskich, a na wszelki wypadek przygotowałem również indeks, w końcu w urzędach nic nigdy nie wiadomo. Dla pewności znalazłem również swoją książeczkę wojskową z kategorią: „E” – „E”wentualnie jako pocisk, aby być przygotowanym dosłownie na wszystko i móc załatwić całość za jednym razem.

Musi się pan udać schodami na pierwsze piętro

Uzbrojony w teczkę z ponad 70cioma dokumentami udałem się do świątyni biurokracji. Zbliżając się zauważam remont przy budynku, i już zaczyna mi szybciej bić serce z obawy czy remont nie obejmuje przypadkiem również samego podjazdu. Uff na szczęście nie! Dostanę się jednak do środka moim wózkiem elektrycznym. Będąc już w środku zaczynam szukać okienka z możliwością rejestracji osoby bezrobotnej. Nie ma go. Logicznym wydawałoby się, że wchodząc do Państwowego Urzędu Pracy, takie okienko powinno być jako pierwsze, w końcu ludzie po to tam przychodzą, prawda? A tu okienka brak.

Zdezorientowany całą sytuacją pytam pierwszą wolną panią urzędniczkę o długich, lśniących i kruczo czarnych włosach, o to gdzie mam się udać w celu zarejestrowania się jako osoba bezrobotna i w odpowiedzi dostaje informacje, że muszę się udać na pierwsze piętro. Tak, będąc na wózku elektrycznym, który nie jest niestety pojazdem latającym niczym hinduski dywan, muszę się udać na pierwsze piętro. Mission Impossible.

Mila Pani urzędniczka w koszulce w różowe serduszka

Po krótkim wyjaśnieniu sprawy, że mój wózek niestety nie lata, bo nie ma napędu anty grawitacyjnego ani żadnych nadprzyrodzonych mocy, a ja sam nie jestem Harrym Potterem i nie mam magicznej różdżki (bez podtekstów proszę), udało się znaleźć kompromis i zejdzie do mnie z pierwszego piętra pani urzędniczka – hurra!

Sympatyczna pani urzędniczka w koszulce w różowe serduszka była naprawdę super, niestety procedury trzeba było przejść. Zaczęło się sprawdzanie dokumentów. Dowód osobisty, dowód potwierdzający moje wykształcenie, indeks dla pewności, świadectwo pracy, książeczka wojskowa, orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, dodatkowo odbyte szkolenia, certyfikaty, referencje i nagle niczym piorun z jasnego nieba spadło na mnie pytanie o rentę socjalną…

Przyniosłem przeszło 70 dokumentów, a nie przyniosłem dokumentu potwierdzającego otrzymywanie renty socjalnej. Muszę donieść kolejnym razem – fuck.

Jednorazowa dotacja na rozpoczęcie własnej Działalności Gospodarczej

Po rejestracji mojego statusu jako osoby niepełnosprawnej przechodzimy do rzeczy. Tłumaczę, że chce założyć własną Działalność Gospodarczą i chciałbym otrzymać jednorazową dotację na jej rozpoczęcie i tutaj zaczynają się kolejne schody, tym razem są one wirtualnym problemem biurokratycznym, a nie rzeczywistymi schodami – tyle dobrze!

Okazuje się bowiem, że nie ma przewidzianych środków na ten cel w Urzędzie Pracy, przez co muszę napisać prośbę, o to żeby Urząd Pracy zwrócił się w moim imieniu do Urzędu Miasta, aby ten mógł przekazać sprawę do Prezydenta Miasta, by ten mógł zwrócić się do Wojewody, który z kolei może zgłosić zapotrzebowanie w Państwowym Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) o jednorazową dotację na rozpoczęcie Działalności Gospodarczej przez osobę niepełnosprawną.

Dlaczego zawsze muszę być pierwszy i przecierać szlaki. No dlaczego?

Po napisaniu powyższej prośby, został ostatni punkt z mojej listy spraw do załatwienia w Urzędzie Pracy (tak, miałem listę) czyli poproszenie o wniosek na jednorazową dotację na rozpoczęcie Działalności Gospodarczej. Myślałem naiwny, że jak poproszę o wniosek, to go otrzymam. Niestety, to wcale nie jest takie proste. Okazało się, że wniosku nie ma. Nie ma ani wniosku, ani wzoru wniosku, ani tym bardziej informacji o tym jak taki wniosek ma wyglądać i co zawierać. Jestem bowiem jedyną osobą niepełnosprawną w moim mieście, jaka kiedykolwiek starała się o jednorazową dotację na rozpoczęcie Działalności Gospodarczej.

Wszystko byłoby dobrze, ale…

Koniec, końców przetrwałem wizytę w Urzędzie Pracy i wyszedłem z niego z tarczą, a nie na niej, co jest olbrzymim sukcesem! Niestety, urząd okazał się bardziej nie przygotowany ode mnie. Ja decyzję o pobieraniu renty socjalnej dostarczę w przeciągu tygodnia od wizyty, a czy urząd do tego czasu będzie miał gotowe wnioski? A czy procedura obejmująca zgłoszenie zapotrzebowania na dotację na rozpoczęcie Działalności Gospodarczej przez osobę niepełnosprawną, uda się uzyskać w przeciągu tygodnia? Mimo, że jestem irracjonalnym optymistą w życiu codziennym, tak w tym przypadku mam ogromne obawy.

Chcesz wiedzieć ile czasu potrzeba aby Powiatowy Urząd Pracy otrzymał fundusze na jednorazową dotację na rozpoczęcie działalności gospodarczej przez osobę z niepełnosprawnością? Przeczytaj: Druga wizyta w Powiatowym Urzędzie Pracy i złe wieści

Łukasz Kufta

Jestem facetem ze Śląska, który nie boi się rzeczywistości. Nie jestem podatny na środowisko. To JA je tworzę. Jestem młodym przedsiębiorcą, człowiekiem z IT, skoczkiem spadochronowym i osobą niepełnosprawną, której osiągnięcia są połączeniem marzeń i determinacji. Przypadek dla mnie nie istnieje, a szczęście, które znam, to te, które jest efektem mojej ciężkiej pracy.

You May Also Like

Zrezygnowałem z dotacji z Powiatowego Urzędu Pracy i założyłem firmę w godzinę!

Największe absurdy polskiej biurokracji – z czym muszą zmierzyć się nowi przedsiębiorcy?

Urzędniku – Czy naprawdę smartfon jest zbędny osobie niepełnosprawnej prowadzącej firmę?

Bezczelność Powiatowego Urzędu Pracy czasem nie ma granic.