Skoki spadochronowe okiem Mariusza Tarana – Wywiad

W dzisiejszym wpisie chciałbym Wam przedstawić postać Mariusza Tarana będącego czynnym wojskowy instruktorem spadochronowy. Organizatorem i instruktorem skoków tandemowych również z osobami niepełnosprawnymi, a przede wszystkim niesamowitego i pozytywnego człowieka, z którym miałem okazje wykonać drugi skok w swoim życiu!

Łukasz Kufta: Dlaczego się skacze akurat z 4000m i czy można skakać z wyższych wysokości?

Mariusz Taran: Dlatego skaczemy z 4000m, że właśnie 4000m daje nam maksymalnie długi skok bez żadnych dodatkowych przygotowań, bez dodatkowego sprzętu. Skoki komercyjne, które wykonujemy w tandemie są to skoki z osobami, które nie mają nic wspólnego ze skakaniem. Dlatego możemy je zabrać na tą maksymalną wysokość, gdzie nie potrzebujemy sprzętu tlenowego.

Wszystkie skoki, które wykonujemy powyżej 4000m zgodnie z przepisami, które mamy w Polsce, powinniśmy wykonywać z aparaturą tlenową, a do tego wymagane są dodatkowe badania na możliwość wykonywania skoków wysokich.

Skoki powyżej 4000m nazywamy skokami wysokimi, czyli już właśnie z tym całym przygotowaniem tlenu.

Ł: Jak wygląda skok z wysokości powyżej 4000m i jak długo się leci?

M: Myślę że masz na myśli sam czas wolnego spadania może od początku. Większość skoków z wysokości większej niż 4000m w głównej mierze i na chwilę obecną wykonują jednostki specjalne, są to skoki wojskowe.

Gdzie są dwie metody, metoda HALO i metoda HAHU i te metody stosowane są przy skokach powyżej 4000m przez żołnierzy oraz wymagają dodatkowego przygotowania, mianowicie dodatkowej odzieży, gdyż już mamy do czynienia z bardzo niskimi temperaturami, dodatkowych badań lekarskich oraz sprzętem tlenowym, dodatkowo robimy aseturacje czyli przygotowanie organizmu do oddychania tlenem i aparaturą tlenową.

Podczas wznoszenia mierzone jest natlenowanie organizmu więc tutaj mamy szereg czynności takich, które są wykonywane przez wyszkolonych żołnierzy. W cywilu mało się takich skoków wykonuje, ale się zdarzają.

Wykonując takie skoki, mamy podawany tlen na pokładzie samolotu, skoczek po wyskoczeniu z pokładu nie ma tlenu przy sobie, ale to jest taki krótki czas podczas swobodnego spadania, że jesteśmy w stanie wytrzymać bez dodatkowego tlenu.

Otwarcie spadochronu następuje na standardowej wysokości, a czas swobodnego spadania wydłuża się nawet do ponad 2 minut. Skacząc z 4000m otwieramy spadochron na 2000m, czyli spadamy 2000m, skacząc np. z 7000m to ten czas wydłuży się nam dwukrotnie.

Ł: Czy podczas skoku powyżej 4000m potrzebne są jeszcze jakieś dodatkowe umiejętności?

M: No tak, tak jak już wspominałem wcześniej, dodatkowe rzeczy to aparatura tlenowa, odpowiednia odzież poza tym nic więcej dodatkowego nam nie potrzeba.

Dodatkowe umiejętności czy są nam potrzebne? Umiejętności myślę że nie, tutaj skok niczym innym się nie różni jak tylko wyposażeniem w sprzęcie. Mamy tlen, mamy odpowiednią maskę tlenową, butlę jeśli skaczemy z tlenem, który jest do nas przytwierdzony lub mamy maskę tlenową na pokładzie, wznoszący się samolot podaje nam cały czas tlen oddychamy maską czy specjalnymi wężykami, tuż przed skokiem odejmujemy maskę i opuszczamy pokład normalnie tak samo się to odbywa przy stoku z 4000m.

Skoki spadohronowe
Skoki spadochronowe w TANDSNOW

Ł: Dlaczego nie wykonuje się skoków zimą?

M: Dlatego, że jest to mało przyjemne i tutaj znowu się odniosę do mojego zawodu i do skoków wojskowych. W wojsku kiedy musimy skakać bo np. tego wymaga zadanie taktyczne czy zadanie wykonania takiego skoku bojowego, skacze się zimą. Do skoków wykonywanych zimą używa się odpowiednich kremów odmrożeniowych. Skoki wykonywane zimą są bardzo nieprzyjemne, trudne i tak naprawdę myślę, że ktoś po wykonaniu takiego skoku odczułby małą przyjemność, nawet bym powiedział że nie chciałby więcej skoczyć, bo nie zapamiętałby dobrze takiego skoku.

Skoki tandemowe mają być wykonywane w miłej atmosferze i w fajnym klimacie, dlatego wykonujemy je w cieplejszym okresie, czyli gdzieś tak od kwietnia do listopada.

Ł: Co dyskwalifikuje osoby niepełnosprawne przed skokiem?

M: Co dyskwalifikuje? Ani instruktor spadochronowy, ani kierownik skoków w dany dzień nie jest osobą biegłą, by stwierdzić czy coś danego skoczka dyskwalifikuje czy skoczka nie dyskwalifikuje. Jedynie co instruktor może ocenić to, to że np. dana osoba posiada zbyt duże skoliozy lub w jakikolwiek sposób ma podejrzenia, że uprząż, której używamy może danego pasażera w jakiś sposób nie utrzymać w odpowiedni sposób i sam skok może być dla niego zagrożeniem, to wtedy taka osoba może nie podjąć się takiego skoku, może nie chcieć brać na siebie takiej odpowiedzialności.

Głównym decydentem tego czy osoba może wykonać skok czy nie jest lekarz, najlepiej lekarz który wykonuje badania właśnie dla personelu lotniczego – tylko wtedy jest w stanie ocenić czy dana osoba niepełnosprawna może taki skok wykonać czy nie. Wiem na pewno, że głównymi przeciwwskazaniami są choroby układu nerwowego czyli wszelkiego rodzaju takie jak choroby przewlekłe typu padaczka i podobne.

Kolejnym przeciwwskazaniem są właśnie mocne czy też przewlekłe choroby kręgosłupa. Duże skoliozy, bo jednak otwarcie czaszy powoduje, że jest szarpnięcie i czujemy nacisk na kręgosłup, jest wyhamowanie z prędkości prawie 220 km/h więc ten kręgosłup musi troszeczkę tego obciążenia przenieść.

Ł: Czy osoby niepełnosprawne też mogą samodzielnie skakać? Co to warunkuje?

M: Znowu odniosę się do lekarza, to lekarz decyduje czy taka osoba może wykonywać skoki czy nie.

Co warunkuje? To wszystko zależy tutaj od stopnia niepełnosprawności nie ma nigdzie napisane, że osoba chcąca wykonywać skoki musi być w 100% osobą sprawną albo nie. Nie ma nigdzie napisane, że osoba niepełnosprawna nie może wykonywać skoków i w jakim procencie nie może być niepełnosprawna.

Nie istnieją żadne wytyczne i wszystko zależy tylko od danej osoby czy fizycznie jest w stanie wykonać skok.

Ł: Czy można stworzyć uprząż pod skoki, tak aby dopasować ją pod niepełnosprawność skoczka?

M: Jeśli chodzi o skoki samodzielne, to się używa normalnych uprzęży i spadochronów, jeśli wtedy osoba niepełnosprawna jest w stanie sobie taki spadochron otworzyć.

Można pokombinować też w taki sposób, aby spadochron główny był otwierany samodzielnie przez specjalną linę wyciągającą. Tutaj głównie się rozchodzi o procedury awaryjne, czy skoczek wykonujący skok w sytuacji awaryjnej będzie w stanie uratować sobie życie, to jest najważniejsze dla nas kryterium jeśli chodzi o samodzielne skoki osób niepełnosprawnych.

Skoki spadochronowe tandem
Spadochronowe skoki tandemowe z Mariuszem Taranem

Ł: Pytanie od pewnej szalonej dziewczyny – Czy z respiratorem da się skoczyć, a jeśli nie, to czy istnieją jakieś alternatywy?

M: Łukasz nie mam zielonego pojęcia, to trzeba zapytać lekarza, myślę że jeśli chodzi o duży sprzęt i o skok tak z fizycznego punktu widzenia, to jeśli wykonujemy skoki spadochronowe z bronią, z zasobnikiem, ze sprzętem dodatkowym, z butlą z tlenem pod ręką, z maską na twarzy to myślę, że fizycznie da się to zrobić ale podejrzewam że nie ma ani respiratorów do tego przystosowanych.

Ł: Czy to prawda, że spadochron sam się otwiera poniżej pewnej wysokości?

M: Nie do końca, bo to nie spadochron sam się otwiera, mamy specjalny automat zabezpieczający, na rynku są najbardziej znane dwa, a jest to: automat Cypress oraz automat Vigil i to one czuwają nad otwarciem spadochronu.

Pokrótce powiem tylko, że działa to na takiej zasadzie, że jeśli skoczek z jakiś powodów nie otworzy spadochronu do pewnej wysokości i automat wyczuje, że znajduje się poniżej wysokości nadanej czyli np. w przypadku skoku tandemowego jest to 640m, oraz że spadochron główny nie został wprowadzony do pracy (czyli nadal spadamy bardzo szybko), to automatycznie wyzwala się nam spadochron zapasowy niezależnie od konfiguracji w jakiej się znajdujemy.

Jesteśmy zbyt blisko ziemi, spadamy zbyt szybko, wtedy na ostatnie sekundy, które jeszcze pozwalają na otwarcie spadochronu zapasowego, zadziała nam automat, który otwierzy zapas.

Rocznie kilkudziesięciu skoczków zostaje uratowanych dzięki takiemu automatowi.

Ł: Czego się życzy skoczkom przed skokiem?

M: Pełnych czasz, bo skoczek kiedy ma pełną czaszę, czyli kiedy jest w pełni napompowana powietrzem, sztywna, to jest bezpieczna i wtedy skoczek jest bezpieczny.

Ł: Odnośnie dzieci, kiedy mogą rozpocząć przygodę ze skakaniem, jakie są wytyczne wzrost, waga, wiek?

M: Powiem tak, z dziećmi jest sprawa o tyle utrudniona, że tutaj wchodzi nam w grę bardzo krucha psychika dziecka. Dziecko nie może podczas skoku nam się bardzo przestraszyć, bo może się to odbić na psychice w późniejszym jego procesie dorastania. Dzieciak ma się fajnie bawić, ma sam chcieć wyskoczyć jeśli widzimy jakiekolwiek powody, dla którego nie powinniśmy wykonywać takiego skoku, to w każdej chwili taki skok powinniśmy przerwać nawet siedząc w drzwiach samolotu jeśli widzimy, że takie dziecko się trzęsie, nie chce wyskoczyć albo odmawia nam wykonania skoku, wtedy w żaden sposób nie możemy naciskać.

Jeśli chodzi tutaj o fizyczną sprawę typu wzrost, waga, wiek, to kluczowy jest wzrost, powinno być to nie mniej niż 130cm, bo na tyle jesteśmy w stanie zmniejszyć uprząż i bezpiecznie ją dopasować do skoczka, wagi nie ma określonej jaka musi być minimalna. Waga maksymalna to mniej więcej ok 110kg.

Jeśli chodzi o wiek, to staramy się nie zabierać mniejszych dzieci niż 8 latków.

Ł: Jak zaczęła się Twoja przygoda ze skakaniem i co czujesz kiedy szybujesz?

M: Moja przygoda zaczęła się dosyć dziwnie, mianowicie z rodzicami wprowadziłem się do bloku gdzie akurat vis-a-vis mojego mieszkania, mieszkał pilot, który był maniakiem lotnictwa łącznie z tym że 8h w pracy latał jako pilot oblatywacz, oblatywał w Mielcu wszystkie nowe maszyny, które schodziły z taśmy produkcyjnej czyli Dromadery, AMII. Wprowadził nowy typ samolotu Iskierka do lotnictwa polskiego jako samolot szkoleniowo-treningowy.

Przychodząc z pracy sklejał modele samolotów i prowadził modelarnie – czyli życie zupełnie przystosowane do latania.

Spotykałem się z nim, zabrał mnie na lotnisko, pokazał samoloty, lotnictwo całe od środka, oczywiście z mojej strony pełna zajawka chciałem latać, ale niestety koszty przerastały dochody moich rodziców oraz moje w tym moim młodym wieku i było to dla mnie nieosiągalne.

Niestety tutaj głównym takim limitem był właśnie próg finansowy gdzie, bo po prostu nie miałem na to kasy, ale pojawiła się furtka żeby uczestniczyć w tym życiu lotniczym. A były to skoki spadochronowe, gdzie było to najtańsze ze szkoleń, wtedy było to 360 zł, pamiętam jak dziś ile szkolenie spadochronowe kosztowało – było to jakoś ¼ wypłaty jednego rodzica, to wtedy już nie były małe pieniądze, ale już były osiągalne.

Więc mając tylko jedną alternatywę, jakim były skoki spadochronowe, to zacząłem skakać i później wszystkie klocki poukładały się same. Skakać, tylko skakać. Nawet próbowałem w mojej karierze spadochronowej, wyszkolić się na pilota samolotu, ale niestety po kilku godzinach lotów z instruktorem stwierdziłem, że to jednak nie jest to, co chciałbym w życiu robić i oczywiście skaczę cały czas do dnia dzisiejszego.

Ł: Co czujesz gdy szybując?

M: No, że to jest właśnie to, że to jest to co umiem robić, to co lubię i to co chcę robić. Skoki spadochronowe, ale również każda dziedzina lotnictwa są o tyle fajne, że się fantastycznie czujemy przed skokiem, w trakcie skoku i jeszcze długo po, to jest chyba najlepsze w tym całym życiu lotniczym. Kiedy jedziemy na lotnisko już czujemy lekką adrenalinę, wykonując skoki czy latając jest fantastycznie, no i czy wracamy do domu czy siedzimy po skokach razem – jest bajecznie. Wszystkim polecam i zapraszam do przygód lotniczych!


Powiem Wam w tajemnicy ze wystarczy 1 minuta latania żeby wszystko się wyprostowało w życiu, po tej minucie wszystkie problemy czy ułomności przestają nimi być, bo patrzysz na wszystko inaczej, masz inna perspektywę, skoki zmieniają ja o 180stopni już na zawsze dlatego jeśli chcesz oderwać się od szarej rzeczywistości i przeżyć wyjątkową przygodę to nie masz wyjścia – kontakt do Mariusza znajdziesz na www.tandsnow.com

Łukasz Kufta

Jestem facetem ze Śląska, który nie boi się rzeczywistości. Nie jestem podatny na środowisko. To JA je tworzę. Jestem młodym przedsiębiorcą, człowiekiem z IT, skoczkiem spadochronowym i osobą niepełnosprawną, której osiągnięcia są połączeniem marzeń i determinacji. Przypadek dla mnie nie istnieje, a szczęście, które znam, to te, które jest efektem mojej ciężkiej pracy.

You May Also Like

Cała prawda o skokach spadochronowych z osobami niepełnosprawnymi.

Drugi skok spadochronowy w moim życiu!

Dlaczego pierwszy skok spadochronowy odmienił moje życie?