Jak i dlaczego trafiłem do branży IT?

364

Zostałem wychowany w myśl zasady, że żadna praca nie hańbi, a będąc dodatkowo osobą z niepełnosprawnością ruchową, to moje możliwości zdobycia pracy są mocno ograniczone. Nie będę przecież ani policjantem, ani wojskowym, strażakiem czy też górnikiem. Nie pójdę również pracować na kasy do Biedronki, czy nie będę roznosił ulotek, choć to ostatnie byłoby jeszcze możliwe, gdyby wszystkie budynki miały podjazdy lub windy, ale niestety w Polsce nie ma na to co liczyć. Dlatego też, jak się nie ma zdrowia, to należy inwestować w głowę. Mózg, a raczej nasza wiedza, to jedyna możliwość, dzięki której jako osoby z niepełnosprawnością ruchową, mamy szansę zdobyć pracę, a inwestowanie w nasz rozwój jest kluczową sprawą już od najmłodszych lat.

Lata szkolne, aż do czasu studiów spędziłem na nauczaniu indywidualnym i dopiero na studiach zacząłem naukę stacjonarną, bezpośrednio na uczelni, co było dla mnie diametralną zmianą, z którą na początku było mi ciężko sobie poradzić. Początkowo zaczynałem naukę na Akademii Sztuk Pięknych, niestety moja choroba, którą jest Rdzeniowy Zanik Mięśni (SMA), osłabiła moje mięśnie rąk na tyle, że nie mogłem już utrzymać ołówka dłużej jak 10 minut. Stanąłem wtedy przed dylematem co dalej? Ostatecznie postanowiłem się przenieść na informatykę, co okazało się z perspektywy czasu najlepszą decyzją w moim życiu.

Pracowałem na najróżniejszych stanowiskach, od administratora forum internetowego czy moderatora gry online, poprzez pracę jako wózka SMS-owa. Pracowałem jako edytor fotografii czy ilustrator opowiadań erotycznych. Trafił się również epizod z dziennikarstwem internetowym, copy i seo copywritingiem. Jednym słowem brałem każda pracę, jaką się dało znaleźć. Życie osoby z niepełnosprawnością nie jest usłane różami, a pomoc od państwa nie jest wystarczająca, przez co każda złotówka jest na wagę złota. Wiedząc jak wygląda sytuacja, postanowiłem już w czasie swoich studiów zrobić dodatkowe kursy i szkolenia, dzięki którym zaczynałem zdalnie kodować Front-End na zlecenia i moje doświadczenie szybko pieło się w górę.

Niestety, po studiach gdy szukałem stałej pracy nie było już tak przyjemnie o czym możesz przeczytać w tekście: Jesteś niepełnosprawny i szukasz pracy? Nie popełnił mojego błędu!

Praca leży na Facebooku

Kiedyś mówiło się że „pieniądze leżą na ulicy”, ja dodałbym do tego jeszcze drugą część: „a praca na Facebooku”. Na moją obecną firmę będąca software house’em, w której pracuje od dobrych kilku lat, trafiłem zupełnie przypadkowo poprzez ogłoszenie na jednej z grup dyskusyjnych właśnie na Facebooku. Ogłoszenie dotyczyło pracy zdalnej dla osób na stanowisku administratora stron internetowych – stwierdziłem wtedy, czemu nie? Wysłałem CV, swoje projekty, portfolio moich projektów graficznych, i w ten sam dzień miałem już telefon od prezesa, który chce mnie zatrudnić, ale na stanowisko Web Developera. Cała reszta potoczyła się już bardzo szybko, zamiast trzy miesięcznego okresu próbnego, otrzymałem już po 10 dniach umowę o pracę na czas nieokreślony.

Początki pracy w software house’ach nie są łatwe, zwłaszcza gdy nie mamy doświadczenia komercyjnego. Co innego jest tworzyć strony dla siebie czy dla znajomego klienta, a co innego gdy tego typu strony czy aplikacje musimy tworzyć masowo i pod presją czasu, a ich zaawansowanie potrafi na początku przerazić i to dosłownie. Praca w software house’ach jest ciężka i wymaga zwłaszcza na początku dużo samozaparcia, ale jest naprawdę niezłą szkoła życia, jesteśmy w stanie się nauczyć nowych rzeczy i nabrać doświadczenia w niezwykle szybki oraz efektywny sposób, co w bardzo krótkim czasie procentuje.

IT jest najszybciej rozwijającą się branżą

Świat IT bardzo szybko się zmienia, jest to najdynamiczniej się rozwijająca branża na świecie i codziennie powstają nowe technologie, metodyki, frameworki czy urządzenia, które potrafią zmienić nagle cały proces projektowy, wymuszając kolejne rzeczy do nauczenia się. W branży IT trzeba być non stop na bieżąco z trendami, inaczej wypada się z obiegu i może się okazać, że technologia, którą wykorzystywałeś rok temu, aktualnie jest już na tyle stara, lub została zaktualizowana tyle razy, że twoja wiedza sprzed roku jest po prostu bezużyteczna. Kilka lat temu wystarczał HTML i CSS, obecnie jest już HTML5 i CSS3, przy czym nie koduje się stron bezpośrednio w nich tylko wykorzystuje się frameworki, jak np. Bootstrap, który pozwala w bardzo szybki sposób zbudować stronę responsywną opartą o HTML5, czy SASS, który jest kompilatorem rozszerzającym możliwości CSS3. A są to tylko podstawy, dlatego mimo znalezienia pracy musimy się dalej szkolić, uczyć i śledzić co się dzieje w branży.

Ja sam pracując jako Front-end Developer, wieczorami rozwijałem się jako UX/UI Designer. Jako niespełniony artysta, brakowało mi tworzenia czegoś więcej niż tylko kodu, czy kodowania czyichś pomysłów graficznych. Sam chciałem je tworzyć i tworzyłem, najpierw dla siebie w ramach praktyki, potem do portfolio, a obecnie dla klientów. W chwili obecnej jestem człowiekiem, który jest w stanie zaprojektować serwis lub aplikacje od strony koncepcyjnej, poprzez oprawę graficzną i jej zakodowanie oraz wdrożenie do systemu CMS.

Nieograniczone możliwości

Dzięki komercyjnemu doświadczeniu zarówno jako Front-End Developer oraz UX/UI Designer, w zeszłym roku wyjechałem na prawie trzy tygodniowy kontrakt, podczas którego miałem przyjemność konsultować projekt bułgarskiego telekomu. Mało tego, na co dzień projektuje zaawansowane serwisy i aplikacje internetowe na Stany Zjednoczone czy Europę Zachodnią, a tworzę to wszystko pracując zdalnie, siedząc sobie w domu przed komputerem i popijając zieloną herbatę w ulubionym kubku.

Praca zdalna wymaga samodyscypliny i narzuceniu sobie samemu rygoru pracy, a jednocześnie pozwala nam na elastyczne wykorzystanie dnia. Możemy pracować np od 8 do południa, a następnie wieczorem podczas gdy w środku dnia możemy załatwić swoje sprawy na mieście. Umiejętne rozplanowanie dnia jest wybawieniem dla mnie, osoby z niepełnosprawnością, gdy muszę jechać na rehabilitację lub udać się na kontrolę do lekarza. Nie muszę brać wtedy dnia wolnego, wystarczy mi tylko dobrze rozplanowany dzień. Praca zdalna pozwala mi również odpocząć w ciągu dnia, nie muszę siedzieć 7h ciągiem, mogę sobie je rozbić, mogę robić dłuższe przerwy czy pracować w najdziwniejszych pozycjach czy miejscach, co przy pracy stacjonarnej nie byłoby możliwe.

Nie wiesz, co chcesz robić w życiu?

W branży IT specjaliści są bardzo cenni ze względu na dynamikę rynku i brak wyszkolonych osób do pracy, dlatego jeśli miałbym komuś doradzić, co ma zrobić ze swoim życiem, to bez chwili zastanowienia odpowiedziałbym – idź w IT!

Komentarze