Drugi skok spadochronowy w moim życiu!

Drugi skok spadochronowy jest zupełnie inny niż pierwszy, wiesz wtedy już jak wygląda procedura, jakie emocje towarzyszą w powietrzu oraz czego możesz się spodziewać. Teoretycznie, wiesz wszystko, ale teoria lubi się różnić od praktyki – i całe szczęście!

Drugi skok wykonałem podczas organizacji większej akcji dla znajomych, którzy widząc mój zachwyt po pierwszym skoku spadochronowym również postanowili sięgnąć nieba. Dzień wybrany na skoki okazał się niezbyt szczęśliwy, duże zachmurzenie i temperatura w granicach 16 stopni sprawiała, że uśmiech mojej ekipie szybko zrzedł z twarzy. Jak to mówią – co cię nie zabije, to cię wzmocni – choć wtedy z twarzy znajomych dało się wyczytać, że są coraz bliżej rozlewu krwi na mojej osobie.

Drugi skok spadochronowy jest inny

Wracając, jednak do skoków. Tym razem skakałem z Mariuszem Taranem będącym czynnym wojskowym instruktorem skoków spadochronowych oraz członkiem kadry narodowej w skokach spadochronowych. Naprawdę trafiłem na profesjonalistę w każdym calu, który z ogromem doświadczenia i zaraźliwym uśmiechem wykonał ze mną skok tandemowy. Sam skok mimo, że mówi się, że za drugim razem jest mniej emocjonujący, to wcale tak nie jest, jest po prostu inaczej.

W przypadku pierwszego skoku spadochronowego, który odmienił moje życie, towarzyszyła mi naprawdę ogromna dawka adrenaliny przed skokiem i w jego trakcie, która jest wymieszana z euforią zaraz po otwarciu czaszy spadochronu. W trakcie drugiego skoku adrenalina jest mniejsza, bo już ma się świadomość jak będzie. Za to towarzyszy nam niecierpliwość, już chcielibyśmy wsiąść do samolotu i wznieść się na 4.000m, ale niestety musimy czekać na swoją kolej. Mimo, że skakałem jako pierwszy by pokazać swojej przestraszonej ekipie, że mimo pochmurnej pogody będzie naprawdę super – to ta chwila oczekiwania na drugi skok w moim życiu – zdawała mi się trwać wiecznie.

Z drugiego skoku pamięta się również więcej rzeczy, z pierwszego nie pamiętam nic ze względu na nagromadzenie się emocji i prędkość towarzyszącą samemu skokowi spadochronowemu. W trakcie drugiego skoku jesteśmy już dużo bardziej świadomi tego co się dzieje. Wiemy co nastąpi, wiemy jak się już zachować, co robić i kiedy. Mamy świadomość całej procedury skoku, przez co pamiętamy więcej rzeczy i żyjemy tym skokiem mocniej poprzez skupienie się na samym skoku, a mniej na emocjach.

Niesamowity skok w chmurach

Za pierwszym razem miałem słoneczną pogodę, było ciepło, przejrzyste niebo i temperatura w granicach 25 stopni. Drugi skok był w chmurach, podczas bardzo dużego zachmurzenia i przy stosunkowo niskiej temperaturze, a mimo to było genialnie! Do tej pory pamiętam to uczucie gdy na wysokości 4.000m otwierają się drzwi samolotu, a tam jest biało, nic nie widać, kompletnie nic, a zaraz w tą białą pustkę wyskoczymy. Pamiętam również, że przez chwilę nie mogłem określić gdzie jest ziemia i w jakim kierunku tak właściwie spadamy. Pamiętam też prędkość przelatywania przez chmury i wilgoć osiadającą na mojej twarzy, która miałem wrażenie, że przy prędkości bliskiej 210km/h marzła mi na policzkach. Pamiętam jak zawirował świat gdy Mariusz zaczął nas obracać w poziomie wokol własnej osi. To było niesamowite, na samo wspomnienie serce zaczyna mi szybciej bić!

Mimo, że skok wykonałem 3 lata temu, to wbił mi się on bardzo mocno w pamięć. Te niesamowite emocje, wrażenia i tęsknota żeby zrobić to znowu, świadczy najlepiej o tym, że był to szczególny skok. Skok który przypomniał mi, że granicę istnieją tylko w głowie, a co z nimi zrobimy, czy odważymy się je przekroczyć kolejny raz, to zależy tylko od nas samych.

Kontakt z Mariuszem mam po dziś dzień. Sam Mariusz, stał się naszym Podniebnym człowiekiem do zadań specjalnych, na którego zawsze możemy liczyć w Podniebnej Drużynie SMA niezależnie czy podczas skoków czy na stoku narciarskim!

PS: Mariusz Taran jest właścicielem TandSnow.com i możecie z nim skakać w lecie, ale również jest instruktorem snowboardu, dzięki czemu możecie go spotkać zimą na naszych polskich stokach narciarskich gdzie prowadzi zajęcia w ramach Sportowej Zimy!

Komentarze