Z mojej perspektywy

Cała prawda o skokach spadochronowych z osobami niepełnosprawnymi.

28

Od urodzenia choruje na SMA, jest to Rdzeniowy Zanik Mięśni – choroba, która z roku na rok odbiera mi siły. W tej chwili mam tyle siły, że podniesienie szklanki herbaty stanowi dla mnie nie małe wyzwanie, a mimo to od 4 lat skaczę ze spadochronem, a skoki spadochronowe stanowią nierozerwalną część mojego życia.

Jak to się zaczęło u mnie

Cztery lata temu nie było łatwo skoczyć osobie niepełnosprawnej, a osoba chora na SMA, będąca osobą wiotką, ze skoliozą i deformacjami klatki piersiowej i miednicy to już w ogóle hardcore. Mówi się, że jak się czegoś bardzo chce, to można zrobić wszystko. A o tym jak wyglądał mój pierwszy skok spadochronowy i jak odmienił moje życie przeczytacie we wpisie: Dlaczego pierwszy skok spadochronowy odmienił moje życie?

Kto może skoczyć?

Niestety nie każdy. Oczywiście skaczą osoby z porażeniami, wiotkie, z paraliżem – naprawdę jest bardzo dużo możliwości aby osoby z różną niepełnosprawnością mogły bezpiecznie oddać skok spadochronowy. Natomiast są niepełnosprawności, które czynią taki skoki bardzo trudnymi, lub wręcz niemożliwymi do wykonania, ze względu na uprząż. Uprząż ma swoje ograniczenia, których na dzień dzisiejszy nie da się obejść, a przygotowanie indywidualnej uprzęży pod konkretną osobę jest niezwykle kosztowną sprawą. Odpowiednie materiały mogące wytrzymać 4 tonowe obciążenia plus testy i atesty powodują, że jest to nieopłacalne pod każdym względem. Dedykowana uprząż dla jednego skoku stanowiłaby ogromny wydatek nawet rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych co jest dużą barierą finansową.

Możliwość skoku zależy od twojego stanu zdrowia

Barierą dla wykonania skoku spadochronowego jest też, a wręcz przede wszystkim nasz stan zdrowia. O ile można odpowiednio zabezpieczyć bezwład rąk czy nóg poprzez  odpowiednie rzepy, taśmy czy linki, to nie ma możliwości zabezpieczenia bezwładu głowy, zwłaszcza w przypadku gdy nie jesteśmy w stanie jej samodzielnie utrzymać. Moment otwarcia czaszy może być niezwykle niebezpieczny, następuje wtedy gwałtowne wyhamowanie z prędkości ponad 200km/h i następuje szarpnięcie, którego siła jest zależna od tego jak otworzy się spadochron a tego nie da się przewidzieć.

Ja sam ze względu na osłabienie mięśni mam asekurowaną głowę przy otwarciu czaszy, bez której na bank miałbym już po kręgosłupie szyjnym. Wyobraź sobie teraz jaką odpowiedzialnością jest w trakcie skoku obarczony sam tandem-pilot, który wykonuje z nami skok z 4000m. Musi on przejść całą procedurę skoku bez błędu, a do tego jeszcze ma zapewnić nam pełne bezpieczeństwo chociażby w moim przypadku – asekuracji głowy.

Dlaczego instruktorzy boją się skakać z osobami niepełnosprawnymi?

Skok spadochronowy z osobą niepełnosprawną jest skokiem trudnym i bardzo odpowiedzialnym, z tego względu nie każdy instruktor jest w stanie wykonać taki skok. Pamiętajmy, że skoki spadochronowe są sportem ekstremalnym. W powietrzu na wysokości 4000m wyskakujemy z samolotu lecącego z prędkością ponad 280km/h aby potem podczas swobodnego spadania osiągnąć nawet i 220km/h i może się wydarzyć naprawdę dużo rzeczy, począwszy od przeciążeń, na które osoby z niepełnosprawnością mogą różnie zareagować czy twarde otwarcie czaszy, przy którym następuje bardzo duże szarpnięcie potrafiące zrobić krzywdę nawet profesjonalnym skoczkom.

Przed skokiem instruktorzy po kolei mówią i tłumaczą każdy etap skoku oraz pytają o nasze możliwości. Niestety nawet w mojej karierze organizatora skoków spadochronowych dla osób niepełnosprawnych, trafiły mi się osoby, które tak bardzo chciały skoczyć, że kłamały co do swojego stanu zdrowia i ostatecznie nie skoczyły z tego powodu. Dobrze, że udało się wykryć przed skokiem przeciwwskazania do niego, bo inaczej w trakcie skoku mogła stać się naprawdę krzywda. Dlatego z tandem-pilotem czy ze mną musicie być szczerzy jak podczas spowiedzi w konfesjonale.

Skoki spadochronowe to piękny sport

Skacze od 4 lat, organizuje grupy osób chętnych na skoki, w tym również grupy osób niepełnosprawnych. Od dwóch lat organizuje ponadto w ramach działań Podniebnej Drużyny Fundacji SMA akcję „O Skok Od Leku”, podczas której osoby chore na SMA mogą dotknąć nieba jednocześnie szerząc wiedzę na temat choroby i możliwości jej leczenia. Skakały ze mną przez ten czas 74 osoby z całej Polski, z czego 41 osób to osoby z najróżniejszą niepełnosprawnością – dlatego jeśli Ty też masz chęć na skok lub masz pytania związane ze skokami – nie krępuj się – pytaj w komentarzach!

Comments